RYTM ŻYCIA JEDNOSTKI

Rodzą się w szpita­lach, żywią w jadłodajniach, żenią w hotelach. Ko­niec życia spędzają w zakładach opieki, umierają w szpitalach, przez krótki czas zajmują miejsce w domach pogrzebowych i na koniec zostają spale­ni. W każdej z tych okoliczności — i kto wie, ilu jeszcze? — zyskuje się sprawność i oszczędność, eli­minuje indywidualność i ciągłość. Jeżeli ktoś żyje i umiera bez ciągłości, przypadkowo, w środowisku bez wyrazu, trudno mu być lojalnym wobec czego­kolwiek, choćby wobec samego siebie, i nie opłaca mu się przywiązywać do niczego, nawet do swojej własnej indywidualności. Rytm życia jednostki tra­ci autonomię, spontaniczność i cechy wyodrębniają­ce, jeśli wprzęgnięta jest ona w strumień ulicznego ruchu i unoszona jego tempem, tak jak to się dzieje z nami, kiedy idziemy czy to do pracy, czy to ro- zeiwać się, czy w jakimkolwiek innym celu.

Miło mi gościć Cię na moim blogu, który w całości poświęciłam tematyce hobby i rozrywki! Mam nadzieję, że artykułu jakie tutaj zamieszczam przypadną Ci do gustu i będziesz wracać tutaj często!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)