PRAWDZIWA FUNKCJA

Praktyczni intelektualiści No­wego Ładu — najlepszym przykładem posłużyć tu może Rexford Guy Tugwell — którzy nie mieli nic wspólnego z komunizmem, byli nie mniej atakowa­ni niż jego sympatycy. I dzisiaj, kiedy w amerykań­skim życiu wewnętrznym komunizm sprowadzony został do minimum, wraca się wciąż do tego kozła ofiarnego, i w wypadkach, kiedy władze śledcze nie mogą udowodnić powiązań z ruchem komunistycz­nym, ożywiają zwiędłe zarzuty sympatyzowania z nim w przeszłości lub mieszają rozmyślni*; libera­lizm i komunizm. Prawda jest taka, że prawicy ko­niecznie potrzebny jest komunizm i że dramatycznie nie chce z niego zrezygnować. Prawdziwa funkcja Wielkiej Inkwizycji lat pięćdziesiątych nie ograni­czała się do zadań racjonalnych, jak na przykład wykrycie szpiegów czy zabezpieczenie przed szpie­gostwem (do czego agencje policyjne wydają się wystarczać), czy nawet do zdemaskowania czyn­nych komunistów, ale zmierzała ona do rozładowa­nia niechęci i frustracji w społeczeństwie, do wy­mierzenia kary, do zaspokojenia nienawiści, której korzenie tkwiły gdzie indziej niż w samej sprawie komunizmu.

Miło mi gościć Cię na moim blogu, który w całości poświęciłam tematyce hobby i rozrywki! Mam nadzieję, że artykułu jakie tutaj zamieszczam przypadną Ci do gustu i będziesz wracać tutaj często!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)