NAPÓR REKLAM

Czy wy­obrażacie sobie pół tuzina reklamowych wtrętów w ciągu trzydziestu minut? Do tego to się sprowa­dzi.” Garry Moore oznajmił, że porzucił dzienny program telewizji, „bo, prawdę mówiąc, nie dawa­łem sobie rady z tą ilością reklamówek, jakie mu­sieliśmy wstawiać”. A w roku 1960 wygrał nieco­dzienną batalię o swój wieczorny pokaz, z powo­dzeniem domagając się, aby reklamowe wtręty w jego godzinnym programie ograniczono jednak do czterech, zamiast dotychczasowych siedmiu.Cały ten wzrastający napór reklamówek przypi­suje się na ogół wzrastającym kosztom środków przekazu. Niektóre stacje nadawcze jednak opierają się tej tendencji i zdaje się, prosperują dlatego, że zdolne są oferować reklamującej się firmie środek przekazu, na terenie którego konkurencja w walce o    dostęp do oka i ucha klienta nie jest tak gorącz­kowa.

Miło mi gościć Cię na moim blogu, który w całości poświęciłam tematyce hobby i rozrywki! Mam nadzieję, że artykułu jakie tutaj zamieszczam przypadną Ci do gustu i będziesz wracać tutaj często!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)