DOBROWOLNIE

Przypomina to strażnika w Pompei — dziś już tylko puste miejsce między popiołami — wciąż jed­nak na posterunku. On również czynił to, czego od niego oczekiwano… Nasze społeczeństwo uwolniło nas — przynajmniej większość z nas — z okowów konieczności. Nie musimy dłużej troszczyć się o to, by mieć dość żywności i nie głodować, mieć dość okryć, aby nie marznąć, mieć dach nad głową. Jeżeli jednak cele, dla których pracujemy i o których marzymy, to spożywanie i posiadanie, restauracje, ubrania, domy — na czym w takim razie polega po­prawa? Zamieniliśmy tylko dawne, ludzkie jarzmo na nowe, dobrowolne. Jednak słowo „dobrowolne” jest błędne: konsument jest wdrażany w trud kon­sumowania tak samo, jak robotnik fabryczny wdra­żany jest w trud pracy produkcyjnej, przy czym ten pierwszy proces jest dłuższy i bardziej skompli­kowany.

Miło mi gościć Cię na moim blogu, który w całości poświęciłam tematyce hobby i rozrywki! Mam nadzieję, że artykułu jakie tutaj zamieszczam przypadną Ci do gustu i będziesz wracać tutaj często!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)